poniedziałek, 2 grudnia 2013

Zamość, 27-29.11.2013


Niegdyś powagą i grozą płomienni -

Stali się dzisiaj wspomnieniem i echem,
Wymysłem ptaków, obłoków uśmiechem,
Ci - niezastępni i ci - niezamienni.



Dla gnuśnych bogów są stróżami ziemi.
Dla zakochanych - wzorem lub przysięgą,
Dla dzieci - dziećmi, lecz bardziej pięknemi,

A dla poetów - przyrównań potęgą!



 Dla zmarłych - lilią, wykwitłą za wcześnie,

A dla rycerzy - ogniem i żelazem,

A dla uśpionych - zaledwo snem we śnie,

A dla mnie - niczym i wszystkim zarazem!



Zaś dla rusałek, zrodzonych wód jaśnią,

Są zaniedbaną w błękitach współbaśnią... 
Bolesław Leśmian


poniedziałek, 21 października 2013

Sopocki punkt widokowy, 16.10.2013


Ja wiem, że w wiecznym kole przemian
zapadnie wszystko jakby w morze,
że minie czas i minie ziemia,
i to, com kochał i com tworzył.
 

Próżno bym, pełen wielkich tęsknot,
jak ślad na piasku wieczność tropił,
bo ludzki trud i ludzkie piękno
jest jak na wiatr rzucony popiół.
 

Więc dobrze okruch szczęścia dostać,
umiejąc fałsz od prawdy dzielić.
I życie szczere mieć i proste
jak uścisk dłoni przyjaciela.
  Tadeusz Borowski, Ja wiem

środa, 16 października 2013

Sopocka jesień, 14.10.2013


Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.



niedziela, 13 października 2013

Jesienny portret w Parku Oliwskim, 12.10.2013

  My nic nie wiemy, my przez całe życie
Chcemy coś wiedzieć, ale nic nie wiemy.
Rośniem zaprawdę - cóż, gdy i powicie
Rośnie - a nigdy go nie prześcigniemy.
Świat - to powicie, my zaś - wieczne dzieci:
Bawimy się cieniem i przed cieniem drżemy;
Trwoga ta skrzydłem błyskawicy wzleci,
I znów nam dobrze, i znów nic nie wiemy.
Krzyż tylko jeden, wyciągnąwszy dłonie
Starców po dawnej znajomości wita,
Młódź błogosławi - a rozdarte skronie
Z chmur wychylając - w oczach dzieci czyta;
Czy im te wstęgi, co tak bujnie płyną,
Zdadzą się na co, i czy nie zaginą?
O, nie zaginą? bo dopóki skrycie,
Cicho a dzielnie, myślą, nie zaś krzykiem,
Boleść zakwita - i ciernistym smykiem
Gra nas po sercach, póty nasze życie!
Cyprian Kamil Norwid, Chwila myśli 
 


czwartek, 26 września 2013

W oczekiwaniu na tegoroczną jesień.. 05.11. 2011


Zanurzać zanurzać się
w ogrody rudej jesieni
i liście zrywać kolejno
jakby godziny istnienia


Chodzić od drzewa do drzewa
od bólu i znowu do bólu
cichutko krokiem cierpienia
by wiatru nie zbudzić ze snu  
 

I liście zrywać bez żalu
z uśmiechem ciepłym i smutnym
a mały listek ostatni
zostawić komuś i umrzeć  
Edward Stachura, Jesień
 


środa, 25 września 2013

Zwierzaki... Gdańsk Oliwa, ZOO, 24.09.2013


 Nie tylko o czaplach
Piszą o czaplach co wstają jak poranne zorze
o jeżu co ma oczy wystające
o morelach co pochodzą od dziadka migdała
śmiejąc się że mają drzewo ginekologiczne
o słoniu co ma problem bo usiąść nie może
o kundlu bliskim sercu bo wyje po trochu

Boga najłatwiej znajdziesz nie pisząc o Bogu
Jan Twardowski, "Nie tylko o czaplach"


niedziela, 22 września 2013

Sopot, ul. Obrońców Westerplatte, Goyki, 21.09.2013



Ul. Obrońców Westerplatte: Ulica o długości 560 m w Górnym Sopocie, po wschodniej stronie torów kolejowych, składa się z dwóch części, połączonych kładką dla pieszych nad wąwozem rozcinającym Skarpę Sopocką. Na południu łączy się z ulicą Bohaterów Monte Cassino, na północy z ulicą Franciszka Goyki. W 1870 r. nad wąwozem wybudowano most spacerowy łączący obie części ulicy. Ulica została wytyczona w 1870 r. jako reprezentacyjna, willowa ulica Sopotu, wiodąca w części północnej przez rozparcelowany Park Freudenberga, właściciela sopockiej cegielni z pierwszej połowy XIX w. Jest zabudowana okazałymi willami umieszczonymi w niegdyś bogato urządzonych ogrodach oraz ładnymi willami czynszowymi, pochodzącymi w większości z przełomu XIX i XX w. 

Dawne nazwy ulicy przed 1896 r. - Willenstrasse (ul. Willowa), 1896 - 1945 - Rickertstrasse. 

źródło: dawnysopot.pl


piątek, 20 września 2013

Magia chmur, Gdańsk Szadółki, 19.09.2013


Zapragnąłem wyczytać w zodiaku
Swoje losy i dolę żywota,
Alem nigdy nie otrzymał znaku,
Czy się spełni dni moich tęsknota.


Po minionych złych deszczach i burzy
Powracają burze i złe deszcze,
Ale ciągle nadzieja mi wróży,
Że to, czego czekam, przyjdzie jeszcze.

Zostawiłem drzwi moje otworem,
Bo mam w duszy pewność tajemniczą:
Radość przyjdzie z winogron słodyczą,
Przyjdzie późną jesienią, wieczorem.
Leopold Staff, Nadzieja


poniedziałek, 16 września 2013

A w lesie... już jesień!



 Tak żywe niegdyś błękity
Cieniami zaszły szaremi,
Jakiś duch mgłami spowity
Zimną dłoń kładzie na ziemi.